Przejdź do głównej zawartości

Wiara w siebie

Heej :) Na początku się pochwalę, że studiuję dalej! Udało mi się zdać sesję, jestem przeszczęśliwa :D
Czytający poprzednie posty mogą zauważyć, że jestem raczej wesołą osobą i mam jakieś swoje szczęście, życie z którego jestem zadowolona. Jak do tego dojść? Wiarą w siebie :)

Jestem dość nieśmiała. Nie lubię tej cechy, ale chcę z nią walczyć. Myślę, że moi przyjaciele, wiedzą jak bardzo w przeciągu kilku lat czy miesięcy się zmieniłam. Ale nadal długa droga przede mną ;)

Przede wszystkim mówię sobie jedną rzecz: TO TYLKO ŻYCIE lub TO TYLKO LUDZIE. Jeśli boję się coś zrobić lub do kogoś podejść, coś załatwić, właśnie te teksty sobie powtarzam. I pomaga ;) Jest to coś w stylu: dasz radę Gosia! Ale te pierwsze bardziej na mnie działają, bo uświadamiam sobie, że każdy człowiek ma wady, każdy człowiek popełnia błędy i wszystko co źle zrobię, jest rzeczą ludzką i nie ma sie czego wstydzić.

Jedną z najbardziej sprawdzonych zasad jest to, że jeśli sama w siebie nie uwierzę, nikt we mnie nie uwierzy. Jest to potwierdzone w 100%. Nie jest to proste zadanie, ale do zrobienia. Ludzie patrzą na nas przez pryzmat miłości do samego siebie. Jeśli nie akceptujemy siebie, wyczują to. Jeśli nie lubimy swojego nosa, oczu, sylwetki, ludzie od razu to zobaczą. Nie możemy zwracać na to ich uwagi. Jeśli postaramy się oczarować osobowością, każdy defekt naszego ciała będzie kompletnie niewidoczny, bo ludzie skupią się na tym, jacy jesteśmy. I nawet jeśli zauważą to coś, czego w sobie nie lubimy i tak charakter wygrywa ze wszystkim. Ludzie są wzrokowcami, bardzo jest ważne pierwsze wrażenie. Ale nie tylko wyglądu, ale też umiejętności rozmowy, uśmiechu itp.

Cięzko mi wytłumaczyć moje podejście pisząc, może zacznę nagrywać filmy haha :D Nie jest to oczywiście wszystko, co mam Wam na ten temat do powiedzenia, ale nie chcę zanudzać i pisać tego w jednym poście. Chyba rozłożę to na kilka :)

Tymczasem lecę spać, buziaki :*

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

22 urodziny

Zwykły, niezwykły dzień. Wielka Sobota. Dla większości wyłącznie święconki, pisanki, zające. Dla kilku ludzi dzień Liturgii Wigilii przed Zmartwychwstaniem Pańskim. Dla mnie również. Ale dzisiaj także jestem rok starsza, kończę 22 lata. Urodziny są dla mnie jak Nowy Rok - podsumowaniem. Bo co z tego, że dostanę prezenty, skoro nic nie wyniosłam z "zeszłego roku życia". Rok 2015 przypomina mi najbardziej o tym, że otrzymałam miłość. Miłość wspaniałego mężczyzny. Nauczyłam się szacunku i jeszcze więcej troski o drugiego człowieka. Wiary w samą siebie, którą głównie od Niego dostałam. Walki o swoje marzenia, bo warto walczyć. Jeśli jest walka, wszystko może się udać. Otrzymałam ogrom okazji, by rozwijać swoje zainteresowania. Mogę śpiewać, uprawiać sport, grać w piłkę ręczną, robić zdjęcia, mogę pisać i studiować. Dzięki tylko jednej cesze - odwadze. Odwaga pozwoliła mi sięgać wyżej niż mogłabym sobie wymarzyć. Wszelkie próby osiągnięcia tego, co zawsze chciałam robić, (mam ...

Nareszcie śnieżno!

Witam kochani ! Spokój przede wszystkim. Wczoraj miałam zaliczenie z genetyki. Uczyłam się samej teorii, bo na taki tor prowadząca nakierowała. Przysięgam, że dosłownie wszystko mi się myliło. Ciągle allele, geny, sprzężone, kodominacja, naddominacja -.- Naprawdę miałam tego dość i próbowałam walnąć jakąś ściemę w razie niepowodzenia. Jednakże ku mojemu zaskoczenia na egzaminie były same zadania, których w ogóle nie powtórzyłam. Nie wiem jak to zrobiłam, ale ZDAŁAM :D Wszystko układa się dobrze, miejmy nadzieję, że takie przełożenie wiedzy i przede wszystkim szczęścia będzie miało miejsce za tydzień - podczas sesji..  Ostatnio zasypało nam Gdańsk! Bardzo długo nie widziałam śniegu, a tu proszę taka miła niespodzianka ! I choć moi współlokatorzy i mój chłopak na to narzeka, ja tam mam w sobię dziecięcą radość i jeśli tylko utrzyma się do "po sesji" NA PEWNO idę na sanki! :D  Żeby nie było tyle gadania kilka śniegowych gdańskowych fotek: Tu ktoś się zdene...

Koncert TGD

Post troszkę inny niż zwykle, mała fotorelacja z koncertu zespołu Trzecia Godzina Dnia . Jest to zespół gospelowy, który swoją energią i pasją potrafi umocnić i poprawić humor nawet w gorszy dzień. Trafiłam tam przypadkowo. Zupełnie spontaniczna akcja okazała się jednym z fajniejszych koncertów, na których byłam. Uwierzcie, spontaniczne wypady są najlepsze i czasem nawet jak się strasznie nie chce gdzieś wyjść - warto. Potem wracasz i uświadamiasz sobie, że to było piękne i jak dobrze, że mogłeś tam być. I takie właśnie odczucie mam ja po koncercie. Udało mi się uchwycić kilka chwil, ale zdecydowanie polecam obejrzeć i posłuchać osobiście. PS: Przepraszam za jakość zdjęć, jestem w trakcie zbierania na swój sprzęt.