Przejdź do głównej zawartości

Życie w UK - wycieczki

Jedynymi wysokimi budynkami, które wcześniej widziałam jest zieleniak w Gdańsku i taki biurowiec na Wrzeszczu, nie wiem czy ma on jakąś nazwę. Są to pojedyncze budynki. Widząc kilka takich budynków w jednym miejscu zastanawiam się jak wielki jest człowiek, by zbudować coś tak ogromnego.
Kiedy nie miałam pracy bardzo chciałam zwiedzać. Podczas mojego pobytu odwiedziłam kilka miast: Liverpool, Manchester, Chester, Prestatyn, ale i tak w mojej pamięci najbardziej utkwił Londyn.
Chester to małe miateczko położone w Anglii przy granicy z Walią. Byłam tam tylko jeden dzień. Jest bardzo malownicze, piękne stare budynki ukazujące architekturę angielską. Najciekawsze są jednak mury obronne otaczające całe miasto. Niestety nie mam żadnych swoich zdjęć.
Wspomniane mury obronne

Centrum miasta


Jeśli chodzi o Prestatyn, byłam tam tylko nad morzem i chwilę pochodziłam po mieście. Urocze, małe miasteczko. 










Manchester i Liverpool - tych miast nie da się opisać słowami, jestem absolutnie w nich zakochana. Dla osoby, która mieszka w małym mieście jest to przepiękne uczucie. Ale najbardziej i tak moje serce skradł Londyn. Pewnie niektórzy pomyślą, że to przereklamowane miasto. Dla mnie to było coś niesamowitego. Oglądałam pocztówki, jakieś programy w tv z Londynu, ceremonię ślubną księcia Williama i księżnej Kate przy pałacu Buckingham i w końcu sama się tam znalazłam! Chyba to jest najlepsze, że mogłam zwiedzić coś, o czym zawsze marzyłam. Coś co wydawało się dla mnie niedostępne. 

 Liverpool


















Manchester













Londyn




















Polecam z całego serca zwiedzanie Wielkiej Brytanii. Naprawdę przepiękne państwo z charakterystyczną architekturą. Na www.esky.com można znaleźć bardzo tanie bilety. Z wyprzedzeniem 4 miesięcy kupiłam bilet za 116zł w dwie strony do Liverpool'u. Warto na bieżąco sprawdzać takie okazje i spełniać swoje marzenia :)

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

22 urodziny

Zwykły, niezwykły dzień. Wielka Sobota. Dla większości wyłącznie święconki, pisanki, zające. Dla kilku ludzi dzień Liturgii Wigilii przed Zmartwychwstaniem Pańskim. Dla mnie również. Ale dzisiaj także jestem rok starsza, kończę 22 lata. Urodziny są dla mnie jak Nowy Rok - podsumowaniem. Bo co z tego, że dostanę prezenty, skoro nic nie wyniosłam z "zeszłego roku życia". Rok 2015 przypomina mi najbardziej o tym, że otrzymałam miłość. Miłość wspaniałego mężczyzny. Nauczyłam się szacunku i jeszcze więcej troski o drugiego człowieka. Wiary w samą siebie, którą głównie od Niego dostałam. Walki o swoje marzenia, bo warto walczyć. Jeśli jest walka, wszystko może się udać. Otrzymałam ogrom okazji, by rozwijać swoje zainteresowania. Mogę śpiewać, uprawiać sport, grać w piłkę ręczną, robić zdjęcia, mogę pisać i studiować. Dzięki tylko jednej cesze - odwadze. Odwaga pozwoliła mi sięgać wyżej niż mogłabym sobie wymarzyć. Wszelkie próby osiągnięcia tego, co zawsze chciałam robić, (mam ...

Nareszcie śnieżno!

Witam kochani ! Spokój przede wszystkim. Wczoraj miałam zaliczenie z genetyki. Uczyłam się samej teorii, bo na taki tor prowadząca nakierowała. Przysięgam, że dosłownie wszystko mi się myliło. Ciągle allele, geny, sprzężone, kodominacja, naddominacja -.- Naprawdę miałam tego dość i próbowałam walnąć jakąś ściemę w razie niepowodzenia. Jednakże ku mojemu zaskoczenia na egzaminie były same zadania, których w ogóle nie powtórzyłam. Nie wiem jak to zrobiłam, ale ZDAŁAM :D Wszystko układa się dobrze, miejmy nadzieję, że takie przełożenie wiedzy i przede wszystkim szczęścia będzie miało miejsce za tydzień - podczas sesji..  Ostatnio zasypało nam Gdańsk! Bardzo długo nie widziałam śniegu, a tu proszę taka miła niespodzianka ! I choć moi współlokatorzy i mój chłopak na to narzeka, ja tam mam w sobię dziecięcą radość i jeśli tylko utrzyma się do "po sesji" NA PEWNO idę na sanki! :D  Żeby nie było tyle gadania kilka śniegowych gdańskowych fotek: Tu ktoś się zdene...

Koncert TGD

Post troszkę inny niż zwykle, mała fotorelacja z koncertu zespołu Trzecia Godzina Dnia . Jest to zespół gospelowy, który swoją energią i pasją potrafi umocnić i poprawić humor nawet w gorszy dzień. Trafiłam tam przypadkowo. Zupełnie spontaniczna akcja okazała się jednym z fajniejszych koncertów, na których byłam. Uwierzcie, spontaniczne wypady są najlepsze i czasem nawet jak się strasznie nie chce gdzieś wyjść - warto. Potem wracasz i uświadamiasz sobie, że to było piękne i jak dobrze, że mogłeś tam być. I takie właśnie odczucie mam ja po koncercie. Udało mi się uchwycić kilka chwil, ale zdecydowanie polecam obejrzeć i posłuchać osobiście. PS: Przepraszam za jakość zdjęć, jestem w trakcie zbierania na swój sprzęt.