Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016

Lojalność

Egzaminom zawsze towarzyszy stres. Pierwsza sesja dla początkujących studentów to nie lada wyzwanie. Ale czy to obliguje do tego, by dążyć po trupach do celu? Była sesja, były też poprawki. Studenci łączą się, pomagają sobie, udostępniają materiały, a czasem nawet uda się zdobyć pytania poprzedniego rocznika albo samego egzaminu, bo może na poprawce będzie to samo. I taka sytuacja miała miejsce miesiąc temu, u mnie na roku. Jedna dziewczyna po egzaminie wstawiła pytania dla poprawiających. Kilka dni później do naszej starosty zadzwonił profesor prowadzący ten właśnie przedmiot informując, że otrzymał anonimowego maila od osoby z roku. We wiadomości było napisane, że osoby poprawiające mają pytania z pierwszego terminu i dobrze by było, gdyby profesor je zmienił. Wszyscy byliśmy zszokowani.  Najgorsze jest to, że ta osoba prawdopodobnie nadal z nami studiuje. Nie wiemy kto to jest. Rywalizacja jest w tych czasach bardzo popularna. Jeśli chodzi o aspekty zawodowe, spowodowana...

Body - propozycje

Hej :) Żeby nie zalać Was tą Anglią, postanowiłam zrobić coś nowego :) (dla zainteresowanych do tematów o UK wrócę :) ) Ostatnio bardzo modne są "body". Żeby nie latać po sklepach zrobiłam dla Was zestawienie najładniejszych body, które znalazłam w kilku sklepach. Wszystkie zdjęcia należą do: Zara H&M Stradivarius Reserved Zara, cena: 119 zł Stradivarius, cena: 59,99zł  Zara, cena 89,90zł Zara, cena 59,90zł Zara, cena: 79.90zł H&M, cena: 79,90zł H&M, cena: 59,90zł H&M, cena: 99,90zł H&M, cena: 129,90zł  H&M, cena: 99,90zł H&M, cena: 129,90zł   H&M, cena: 129,90zł Reserved, cena: 69,99zł Reserved, cena: 39,99zł Reserved, cena: 69,99zł Oraz j...

Życie w UK - jedzenie

Witam :) Spokojny wieczór, spać nie mogę, więc popiszę. Opowiem dzisiaj m.in. o jedzeniu. Jestem dziwna, ale gdyby nie polskie sklepy jadłabym bardzo mało. Angielskie jedzenie mnie obrzydza. Przykładowo idę do tesco czy lidla, dział warzywa i owoce... I nic nie czuję. Żadnego zapachu. Gdy wchodzę do polskiego sklepu w Anglii, zapach aż zachęca do zakupu. Nie wiem co to oznacza i chyba wolę nie wiedzieć... Ale obawiam się, że owoce i warzywa są tak sztuczne i zmodyfikowane, że nawet smak nie jest taki sam. Przykładowo, chciałam raz kupić pietruszkę w lidlu. Szukam, niby wygląd taki sam, ale coś jednak nie tak. Wącham, nic nie czuć ! Żadnego zapachu! Gdzie przecież pietruszka ma dość charakterystyczny, mocny zapach. Nie wiedziałam jak po angielsku jest pietruszka, więc etykietka nic mi nie dała. No cóż... Jeśli chodzi o pieczywo, wiadomo, że po jakimś czasie się psuje, przez wilgoć w kuchni przez unoszącą się parę itp. Kupiłam chleb, w połowie chyba przestałam go jeść i najlepsze jest...