Przejdź do głównej zawartości

Posty

Foto

Najnowsze posty

Wracam

Ostatni raz napisałam post ponad rok temu. Dużo się w tym czasie wydarzyło. Zwiedziłam wiele miejsc i mam nadzieję, że to początek moich podróżniczych przygód. Poznałam wielu nowych ludzi, wielu poznałam lepiej, z innymi kontakt się urwał. Kilka przeprowadzek, kilka nowych zajęć, kilka nowych miejsc pracy. Rok 2017 był bardzo intensywny, ale mam nadzieję, że 2018 będzie jeszcze bardziej interesujący, ciekawy i pełen nowych zaskakujących wydarzeń. Bo 2017 zakończył się bardzo zaskakująco, co można zobaczyć na ostatnim zdjęciu :) Nie wiem czy na stałe wrócę do pisania, szczerze mówiąc brakowało mi tego, ale kompletnie nie miałam czasu. Chciałabym połączyć robienie zdjęć z pisaniem, a wszystko to umieszczać tutaj jako mój mały pamiętnik. Mam nadzieję, do zobaczenia i usłyszenia wkrótce :)

28.12.2016

 Ostatnio siedząc i czekając na pociąg we Wrzeszczu przypomniałam sobie, że mam bloga. I że dawno na nim nie byłam, niczym się nie dzieliłam. Mam przecież tak dużo do powiedzenia, a blog może pozwolić mi na dzielenie się tym z osobami, które chcą to czytać, bo nie zawsze chcą słuchać ;)  Postaram się pisać codziennie dzieląc się dziennymi przemyśleniami wraz ze zdjęciem lub zdjęciami z konkretnego dnia. Nie wiem czy ktoś to będzie czytał, ale ja spełnię swoje kolejne pewnie niespełnione już dziennikarskie marzenie mogąc pisać.  Dawno mnie tu nie było. Mam nadzieję, że wracam na dłużej. Kilka ostatnich miesięcy poświęciłam poszukiwaniu samej siebie. Poszukiwaniu czegoś, czym chciałabym się zajmować. Mam bardzo wiele zainteresowań i określenie się co do jednego sprawia mi dość spory problem. Najchętniej chciałabym robić wszystko, ale brak czasu. I jak na razie nie potrafię skupić się na jednej rzeczy. Robię wszystko po trochu co sprawia, że w niczym nie jestem do...

Marzenia się spełniają

Kto by pomyślał, że po kontuzji, po wyrzuceniu z klubu i po opiniach tych wszystkich niedowiarków wrócę do piłki ręcznej. Nic tego nie zapowiadało, można powiedzieć, że ja sama od tego uciekałam, choć w środku nawet mi tego trochę brakowało. Kiedyś wyglądało to tak, że po szkole od razu jechałam na trening, nie miałam czasu na nic. Żyłam aktywnie, miałam wysportowane ciało i wiele ambicji do dalszego działania. Wielu ludzi mówiło, żebym dała sobie z tym spokój, bo nic nie będę z tego miała. To było dość przykre, że ludzie chcieli sprawić żebym zrezygnowała z czegoś co uwielbiałam robić. Raz po zawodach przełajowych w bieganiu, gdy zajęłam 3 miejsce, podszedł do mnie trener biegaczy. Zaproponował żebym zaczęła u niego trenować, na co odpowiedziałam, że już coś trenuję. Gdy powiedziałam, że jest to piłka ręczna uśmiechnął się i powiedział, że mam ciało lekkoatletki, a nie piłkarki i predyspozycje do bycia biegaczką. Pomyślałam o tym i stwierdziłam, że właściwie ma trochę racji. Byłam ...

22 urodziny

Zwykły, niezwykły dzień. Wielka Sobota. Dla większości wyłącznie święconki, pisanki, zające. Dla kilku ludzi dzień Liturgii Wigilii przed Zmartwychwstaniem Pańskim. Dla mnie również. Ale dzisiaj także jestem rok starsza, kończę 22 lata. Urodziny są dla mnie jak Nowy Rok - podsumowaniem. Bo co z tego, że dostanę prezenty, skoro nic nie wyniosłam z "zeszłego roku życia". Rok 2015 przypomina mi najbardziej o tym, że otrzymałam miłość. Miłość wspaniałego mężczyzny. Nauczyłam się szacunku i jeszcze więcej troski o drugiego człowieka. Wiary w samą siebie, którą głównie od Niego dostałam. Walki o swoje marzenia, bo warto walczyć. Jeśli jest walka, wszystko może się udać. Otrzymałam ogrom okazji, by rozwijać swoje zainteresowania. Mogę śpiewać, uprawiać sport, grać w piłkę ręczną, robić zdjęcia, mogę pisać i studiować. Dzięki tylko jednej cesze - odwadze. Odwaga pozwoliła mi sięgać wyżej niż mogłabym sobie wymarzyć. Wszelkie próby osiągnięcia tego, co zawsze chciałam robić, (mam ...

Koncert TGD

Post troszkę inny niż zwykle, mała fotorelacja z koncertu zespołu Trzecia Godzina Dnia . Jest to zespół gospelowy, który swoją energią i pasją potrafi umocnić i poprawić humor nawet w gorszy dzień. Trafiłam tam przypadkowo. Zupełnie spontaniczna akcja okazała się jednym z fajniejszych koncertów, na których byłam. Uwierzcie, spontaniczne wypady są najlepsze i czasem nawet jak się strasznie nie chce gdzieś wyjść - warto. Potem wracasz i uświadamiasz sobie, że to było piękne i jak dobrze, że mogłeś tam być. I takie właśnie odczucie mam ja po koncercie. Udało mi się uchwycić kilka chwil, ale zdecydowanie polecam obejrzeć i posłuchać osobiście. PS: Przepraszam za jakość zdjęć, jestem w trakcie zbierania na swój sprzęt.