Ostatnio siedząc i czekając na pociąg we Wrzeszczu przypomniałam sobie, że mam bloga. I że dawno na nim nie byłam, niczym się nie dzieliłam. Mam przecież tak dużo do powiedzenia, a blog może pozwolić mi na dzielenie się tym z osobami, które chcą to czytać, bo nie zawsze chcą słuchać ;)
Postaram się pisać codziennie dzieląc się dziennymi przemyśleniami wraz ze zdjęciem lub zdjęciami z konkretnego dnia. Nie wiem czy ktoś to będzie czytał, ale ja spełnię swoje kolejne pewnie niespełnione już dziennikarskie marzenie mogąc pisać.
Dawno mnie tu nie było. Mam nadzieję, że wracam na dłużej. Kilka ostatnich miesięcy poświęciłam poszukiwaniu samej siebie. Poszukiwaniu czegoś, czym chciałabym się zajmować. Mam bardzo wiele zainteresowań i określenie się co do jednego sprawia mi dość spory problem. Najchętniej chciałabym robić wszystko, ale brak czasu. I jak na razie nie potrafię skupić się na jednej rzeczy. Robię wszystko po trochu co sprawia, że w niczym nie jestem dobra. Na tyle dobra, jakbym chciała być. Trochę smutne jest to, że ogranicza mnie czas. Kiedyś myślałam, że to pieniądze są ograniczeniem. Ale jest nim tylko brak czasu. Tylko jedno życie.
Na szczęście udało mi się rozwijać moje pasje na takim etapie mojego życia, kiedy wiem co w życiu najważniejsze, czyli ludzie. To oni tworzą mój świat i moje życie. Z nimi mogę się dzielić efektami moich pasji. Na razie ich nie ma. Na razie we wszystkim raczkuję, ale wierzę w to, że uda mi się osiągnąć sporo. Myślę, że już samo to, że chcę robić coś więcej niż tylko "żyć" sprawia, że wygrałam. Fajnie, że mam szansę brnąć w tak wiele swoich marzeń, choć wymagają wielu pracy i poświęceń, czasami wielu krytycznych opinii, śmiechu. Fajnie, że moją motywacją jest i krytyka i dobre słowo. I fajnie, że ludzie którymi się otaczam strasznie we mnie wierzą i potrafią powiedzieć szczerze co jest nie tak. Bo tylko tacy ludzie powinni być wokół.
Plan na dzisiaj - nauka, sprawozdania i prezentacje. Mam nadzieję, że chociaż jedną z tych rzeczy uda mi się zrealizować, mimo późnej już pory.
Do zobaczenia (mam nadzieję) jutro!
Komentarze
Prześlij komentarz