Przejdź do głównej zawartości

28.12.2016


 Ostatnio siedząc i czekając na pociąg we Wrzeszczu przypomniałam sobie, że mam bloga. I że dawno na nim nie byłam, niczym się nie dzieliłam. Mam przecież tak dużo do powiedzenia, a blog może pozwolić mi na dzielenie się tym z osobami, które chcą to czytać, bo nie zawsze chcą słuchać ;) 
Postaram się pisać codziennie dzieląc się dziennymi przemyśleniami wraz ze zdjęciem lub zdjęciami z konkretnego dnia. Nie wiem czy ktoś to będzie czytał, ale ja spełnię swoje kolejne pewnie niespełnione już dziennikarskie marzenie mogąc pisać. 

Dawno mnie tu nie było. Mam nadzieję, że wracam na dłużej. Kilka ostatnich miesięcy poświęciłam poszukiwaniu samej siebie. Poszukiwaniu czegoś, czym chciałabym się zajmować. Mam bardzo wiele zainteresowań i określenie się co do jednego sprawia mi dość spory problem. Najchętniej chciałabym robić wszystko, ale brak czasu. I jak na razie nie potrafię skupić się na jednej rzeczy. Robię wszystko po trochu co sprawia, że w niczym nie jestem dobra. Na tyle dobra, jakbym chciała być. Trochę smutne jest to, że ogranicza mnie czas. Kiedyś myślałam, że to pieniądze są ograniczeniem. Ale jest nim tylko brak czasu. Tylko jedno życie. 

Na szczęście udało mi się rozwijać moje pasje na takim etapie mojego życia, kiedy wiem co w życiu najważniejsze, czyli ludzie. To oni tworzą mój świat i moje życie. Z nimi mogę się dzielić efektami moich pasji. Na razie ich nie ma. Na razie we wszystkim raczkuję, ale wierzę w to, że uda mi się osiągnąć sporo. Myślę, że już samo to, że chcę robić coś więcej niż tylko "żyć" sprawia, że wygrałam. Fajnie, że mam szansę brnąć w tak wiele swoich marzeń, choć wymagają wielu pracy i poświęceń, czasami wielu krytycznych opinii, śmiechu. Fajnie, że moją motywacją jest i krytyka i dobre słowo. I fajnie, że ludzie którymi się otaczam strasznie we mnie wierzą i potrafią powiedzieć szczerze co jest nie tak. Bo tylko tacy ludzie powinni być wokół. 

Plan na dzisiaj - nauka, sprawozdania i prezentacje. Mam nadzieję, że chociaż jedną z tych rzeczy uda mi się zrealizować, mimo późnej już pory. 

Do zobaczenia (mam nadzieję) jutro!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

22 urodziny

Zwykły, niezwykły dzień. Wielka Sobota. Dla większości wyłącznie święconki, pisanki, zające. Dla kilku ludzi dzień Liturgii Wigilii przed Zmartwychwstaniem Pańskim. Dla mnie również. Ale dzisiaj także jestem rok starsza, kończę 22 lata. Urodziny są dla mnie jak Nowy Rok - podsumowaniem. Bo co z tego, że dostanę prezenty, skoro nic nie wyniosłam z "zeszłego roku życia". Rok 2015 przypomina mi najbardziej o tym, że otrzymałam miłość. Miłość wspaniałego mężczyzny. Nauczyłam się szacunku i jeszcze więcej troski o drugiego człowieka. Wiary w samą siebie, którą głównie od Niego dostałam. Walki o swoje marzenia, bo warto walczyć. Jeśli jest walka, wszystko może się udać. Otrzymałam ogrom okazji, by rozwijać swoje zainteresowania. Mogę śpiewać, uprawiać sport, grać w piłkę ręczną, robić zdjęcia, mogę pisać i studiować. Dzięki tylko jednej cesze - odwadze. Odwaga pozwoliła mi sięgać wyżej niż mogłabym sobie wymarzyć. Wszelkie próby osiągnięcia tego, co zawsze chciałam robić, (mam ...

Nareszcie śnieżno!

Witam kochani ! Spokój przede wszystkim. Wczoraj miałam zaliczenie z genetyki. Uczyłam się samej teorii, bo na taki tor prowadząca nakierowała. Przysięgam, że dosłownie wszystko mi się myliło. Ciągle allele, geny, sprzężone, kodominacja, naddominacja -.- Naprawdę miałam tego dość i próbowałam walnąć jakąś ściemę w razie niepowodzenia. Jednakże ku mojemu zaskoczenia na egzaminie były same zadania, których w ogóle nie powtórzyłam. Nie wiem jak to zrobiłam, ale ZDAŁAM :D Wszystko układa się dobrze, miejmy nadzieję, że takie przełożenie wiedzy i przede wszystkim szczęścia będzie miało miejsce za tydzień - podczas sesji..  Ostatnio zasypało nam Gdańsk! Bardzo długo nie widziałam śniegu, a tu proszę taka miła niespodzianka ! I choć moi współlokatorzy i mój chłopak na to narzeka, ja tam mam w sobię dziecięcą radość i jeśli tylko utrzyma się do "po sesji" NA PEWNO idę na sanki! :D  Żeby nie było tyle gadania kilka śniegowych gdańskowych fotek: Tu ktoś się zdene...

Koncert TGD

Post troszkę inny niż zwykle, mała fotorelacja z koncertu zespołu Trzecia Godzina Dnia . Jest to zespół gospelowy, który swoją energią i pasją potrafi umocnić i poprawić humor nawet w gorszy dzień. Trafiłam tam przypadkowo. Zupełnie spontaniczna akcja okazała się jednym z fajniejszych koncertów, na których byłam. Uwierzcie, spontaniczne wypady są najlepsze i czasem nawet jak się strasznie nie chce gdzieś wyjść - warto. Potem wracasz i uświadamiasz sobie, że to było piękne i jak dobrze, że mogłeś tam być. I takie właśnie odczucie mam ja po koncercie. Udało mi się uchwycić kilka chwil, ale zdecydowanie polecam obejrzeć i posłuchać osobiście. PS: Przepraszam za jakość zdjęć, jestem w trakcie zbierania na swój sprzęt.